Po
raz kolejny uwiodła mnie okładka! Moje oczy zawsze łakną kolorów, optymizmu,
czegoś, co przyciągnie i zatrzyma wzrok. Fannie Flagg znana jest z tego, że jej
książki są po prostu niczym koc w zimowe wieczory, ciepłe, urzekające i takie,
do których chce się wracać. Ta z pewnością trafiła do mojego serca, a jedynym
dylematem będzie dla mnie wybór kolejnej, którą przeczytam, bo najchętniej wzięłabym
wszystkie na raz!
Dena
Nordstrom, znana i uwielbiana przez widzów prezenterka telewizyjna, jest
piękna, zdolna i ambitna. Obraca się w kontrowersyjnym świecie mediów, poznaje
największe sławy Nowego Jorku, bywa na najbardziej wystawnych przyjęciach. Kiedy
na lunch zaprasza ją szanowany prezenter z wieloletnim doświadczeniem, urzeka
ją jego uczciwość i szczerość, a Dena zauważa jak bezwzględny i okrutny jest
świat, w którym funkcjonuje. Pochłonięta pracą, nie dopuszcza do siebie nikogo,
tworząc wokół siebie barierę, która pozbawia ją bliższego kontaktu z ludźmi. Nie
utrzymuje go ani ze swoją jedyną rodziną w Elmwood Springs, a najbliższą
przyjaciółkę zbywa ciągłymi obowiązkami. Wreszcie nadmierna ambicja daje jej
się we znaki i powoduje problemy zdrowotne. Okazuje się, że idealna dotąd Dena
pod grubą warstwą niedostępności i obojętności ukrywa coś więcej. Trauma i ból
po stracie matki, która zostawiła ją w wieku 15 lat i śmierć ojca jeszcze przed
jej narodzinami przerodziły się w mur, który zbudowała wokół siebie, aby nigdy
więcej nie zostać zranioną. Wizyty u psychiatry pomagają jej odnaleźć siebie i
zrozumieć wydarzenia, o których dotąd nie chciała myśleć. Zaczyna poszukiwania
własnych korzeni w zapomnianym miasteczku Elmwood Springs, poznaje tajemnice
sprzed lat, dzięki którym uspokaja własne sumienie i doświadcza wreszcie, co
jest w życiu najcenniejsze…
Fannie
Flag, a właściwie Patricia Neal, która ukrywa się pod tym pseudonimem,
stworzyła przecudną, ciepłą historię. Początkowo myślałam, że będzie to
opowieść o tym, jak ambitna kobieta podbija świat i dąży po trupach do celu.
Faktycznie, na pierwszych stronach książki Dena jest bezwzględna i nie liczy
się z uczuciami innych (co strasznie mnie denerwowało!), ale kiedy odkrywamy
jaka jest jej przeszłość, a jest to też moment, w którym ona sama bardzo się
zmienia, szybko wybaczamy jej wszystkie grzeszki. Moją ogromną sympatię
wzbudziło miasteczko Elmwood Springs i jego mieszkańcy - urocza sąsiadka Dorota
i rodzina Deny, a przede wszystkim dziewięćdziesięciokilkuletnia ciotka Elner. Fannie
Flagg przedstawiła całość w taki sposób, że z każdą stroną dowiadujemy się
coraz więcej, a finał jest kumulacją wszystkich wydarzeń. W pewien sposób
pokazała, jak działa ludzka psychika, i że zazwyczaj wizerunek człowieka to
tylko otoczka, pod którą kryje się mnóstwo tajemnic. O tym, że zło, które
spotyka nas w życiu zawsze będzie dawało się we znaki, jednak z pomocą bliskich
da się przezwyciężyć trudności, a odgradzanie się od innych wcale nie da nam
gwarancji, że nie zostaniemy zranieni. Była to pierwsza książka tej autorki,
którą przeczytałam i strasznie nie chciałam jej kończyć, żeby pozostać w tym świecie
jak najdłużej! Naprawdę wyjątkowa, ciepła, pełna humoru, ale i skłaniająca do
refleksji.
Moja ocena: 8,5/10
A Wy? Jakie książki Fannie Flagg
polecacie?












